„Dzielimy się z Wami Amelki i moim małym świętem(…)

Amelka i ja dziś mamy święto, bo ponad 5 lat temu w moim domu zamieszkał Cudowny Anioł, moja córka chrzestna ❤. Nasza historia jest długa i nie będę o niej pisać… może kiedyś coś się stworzy (bo ludzie mnie zachęcają) ale to kiedyś….

Dziś powiem tylko tyle, że kiedy poznałam Amelkę miała zaledwie 3 latka, (dziś ma prawie 16).

Na początku byłam „tylko” jej opiekunką. Spędzałyśmy ze sobą bardzo dużo czasu (Amelki rodzice dużo pracowali, podróżowali i pracują nadal). Dla dobra Amelki, jej stabilizacji i zdrowia, podjęliśmy tę decyzję. Mimo, że kusiło mnie, żeby wrócić do Afryki, gdzie wcześniej spędziłam nie mało czasu- trzeba było wybrać jedną z dwóch miłości?.

Decyzję, że Amelka zamieszka ze mną!

Ludzie nie rozumieli dlaczego rezygnuję z pracy i postanawiam tak żyć, ale później wszystko zrozumieli… bez wyjaśnienia. Widzieli jak Amelka się zmienia, mniej choruje, ciągle się śmieje i jest bardzo, bardzo szczęśliwa ❤.

Nie opiekuję się Amelką dla jej rodziców, dla wdzięczności, (wkurza mnie jak słyszę słowa: ,, jestem wdzięczny” ?). Bo robię to tylko dla Niej. Gdyby moje serducho nie kochało jej tak mocno, to nigdy bym się nie podjęła opieki nad Amelką przez 24 godz. na dobę.

Kiedyś mama Amelki użyła trafnych słów: ,,odnalazłyście się w tym świecie”. Coś w tym jest…

Amelka mnie uratowała, ja uratowałam ja. I tak ratujemy się każdego dnia?.

Nakręcamy się wzajemną miłością do działania❤. Każdy rok, miesiąc, dzień, godzina, minuta, sekunda z Amelka to ogromny dar, radość i szczęście. Przeżyłyśmy razem wiele przygód i mamy nadzieję na dalsze. Bo każdy dzień to przygoda.

Oby tylko nam zdrowie dopisywało na kolejne lata?.

Pozdrawiamy Was serdecznie!”

Basia i Amelka

Aktualności na FB.