CZY CHOROBA DZIECKA JEST BŁOGOSŁAWIEŃSTWEM?

Kochani, wiele osób pisało do nas, że nie mogą otworzyć linka do rozmowy z prezeską naszej Fundacji Sylwia Zarzycka, która ukazała się niedawno na łamach Wysokich Obcasów. Opublikujemy kilka fragmentów. Dziś pierwszy z nich:

– Czy kobiety, które pani wspiera uważają, że choroba ich dzieci jest ….

SZ: ….czy jest błogosławieństwem? Nie. Choroba nigdy nie jest błogosławieństwem. Błogosławieństwem jest życie i zdrowie. Pamiętam kiedy pierwszy raz spotkałam się z kilkoma matkami na pierwszym weekendzie wytchnieniowym organizowanym przez naszą fundację byłam zdziwiona, że żadna z nich nie narzekała, nie mówiła, że ma dość, że nie może się rozwijać, że musiała zrezygnować z siebie i swojego życia. Takich odpowiedzi się wtedy, nie znając ich wcale, spodziewałam. One natomiast opowiadały, że dzieci są dla nich największymi nauczycielami wrażliwości, cierpliwości i miłości.

– Przepraszam, że trudno mi w to uwierzyć.

SZ: Rozumiem. Większość osób, które nie zetknęły się nigdy z ciężką chorobą dziecka nie spodziewa się takich odpowiedzi. Ja po 10 latach znajomości z matkami chorych dzieci, słuchania ich historii, myślę że wiem, o czym mówią. Po wyroku TK zaostrzającym ustawę aborcyjną zapytałam je czy wiedząc, że urodzą nieuleczalnie chore dziecko urodziłyby je jeszcze raz.

– Spodziewam się, że odpowiedzi były różne.

SZ: Tak, były różne, ale kluczowe było to, że bez względu na podjętą decyzję kobiety chciałaby mieć wybór. I żadna z nich nie chciałaby, by aborcja była traktowana jak środek antykoncepcyjny.

– Jedną z ofiar tej restrykcyjnej ustawy była pani Iza z Pszczyny. Z esemesów jakie wysyłała przed śmiercią do swojej mamy wynika, że lekarze bali się dokonać aborcji, by nie zostać oskarżonymi o przeprowadzenie aborcji. Rodzina zmarłej podziękowała darczyńcom za wsparcie finansowe i poprosiła o przekazywanie pieniędzy na pani fundację.

SZ: Nie znałam pani Izy i jej historii, ale znam Jolantę Budzowską, która jest pełnomocniczką rodziny pani Izy. Wystąpiła w pierwszej edycji naszego kalendarza i jest z naszą fundacją do dziś.

Na konto naszej fundacji z tej akcji wpłynęła kwota 26.119,27 zł. W porozumieniu z rodziną Pani Izabeli postanowiliśmy wesprzeć dzieci z niepełnosprawnościami psychofizycznymi korzystającymi z rehabilitacji i opieki w Domu Kulejących Aniołów w Piasku k. Pszczyny i kupić bus, który dowozi je na zajęcia czy rehabilitację. Przekazaliśmy na ten cel łącznie 27.000,00 zł.

(Bus został zakupiony)

Cała rozmowa:
Sylwia Zarzycka założyła Fundację Między Niebem a Ziemią. Pomaga matkom dzieci z niepełnosprawnością (wysokieobcasy.pl)

fot. Łukasz Giza dla Wysokich Obcasów