Urodziny Amelki i jej problemy ze zdrowiem

Każda wiadomość od naszych Podopiecznych jest dla nas bezcenna.

Dziś dzielimy się z Wami poruszającymi słowami od Basi opiekunki Amelki. Ostatnie tygodnie były dla nich niezwykle trudne, ale na szczęście ta historia ma szczęśliwy ciąg dalszy.

„Kochana Fundacjo,

Chcemy podzielić się z Wami tym, co wydarzyło się u nas w ostatnim czasie.

Zaraz po powrocie z turnusu rehabilitacyjnego Amelka trafiła do szpitala z zapaleniem płuc i sepsą. To były najgorsze trzy tygodnie mojego życia. Jej stan był bardzo ciężki, a każdy dzień był walką – lekarzy i samej Amelki. Jest naprawdę wielką wojowniczką. 💔

Nie wiem, ile wylałam łez, gdy lekarz mówił, żeby przygotować się na wszystko. Trzymałam Amelkę za rękę i modliłam się, by jeszcze ze mną została. W takich chwilach człowiek odkrywa siebie na nowo i uświadamia sobie, że bez niej nic nie ma sensu.

Dziś jest już prawie dobrze. Powoli udaje nam się też odłączyć od tlenu. Przed nami jeszcze wiele wizyt lekarskich, a moim celem jest odbudowanie sił Amelki, bo podczas pobytu w szpitalu schudła aż 4 kg.

Sam pobyt w szpitalu nie należał do łatwych. Amelka ma 20 lat, ale jej ciało jest jak ciało 10-letniego dziecka. Na oddziale dla dorosłych brakowało odpowiedniego sprzętu, leków, pieluch, a nawet rękawka do mierzenia ciśnienia – wiele rzeczy musiałyśmy zapewnić same. Na szczęście miałyśmy własny pokój z łazienką i łóżko dla mnie.

Najważniejsze jednak, że przeżyłyśmy to razem i jesteśmy już w domu. Udało się nawet świętować urodziny Amelki. ❤️ Wierzę, że teraz będzie już tylko lepiej i we wrześniu pojedziemy na kolejny turnus rehabilitacyjny, z którego wrócimy zdrowe.”