Najcenniejsze co mam …
to moja wiara. To ona budzi mnie każdego dnia. Pozwala mi z pokorą przyjmować to, co niesie kolejny dzień. Dzięki niej potrafię kochać… To ona daje mi całą lawinę wspaniałych doświadczeń i emocji, bez których nie byłabym tą kobietą, którą jestem dzisiaj. Boże dziękuje Ci za moich synów, to oni doprowadzili mnie w to miejsce mojego życia, w którym obecnie jestem.
Najcenniejsze co mam …
to wdzięczność. Wdzięczność do mojej córki. To ona nauczyła mnie jak żyć. Nauczyła mnie, że ograniczenia są w mojej głowie. Nauczyła, że wyjątek nie potwierdza reguły. Nauczyła mnie prosić o pomoc. Nauczyła, że nie ma rzeczy niemożliwych, są tylko te trudne do zrealizowania. Nauczyła, że chcieć to móc. Nauczyła, że być szczęśliwym to mój wybór. Nauczyła mnie kochać bezwarunkowo.
Najcenniejsze co mam …
to życie moich najbliższych, bo każdy dzień z nimi, nawet ten bardzo trudny, osnuty cierpieniem, lękiem, stresem, zabieganiem, walką o przetrwanie jest bezcenny. Każdy taki dzień chowam głęboko w sercu bojąc się, że kiedyś kogoś z tych bliskich może zabraknąć i to co mi wtedy zostanie, to te chwile ukryte w sercu i pamięci. Bo życie -KAŻDE -jest cudem !
Najcenniejsze co mam …
to moja Rodzina. To moja moc i siła. Dla nich się budzę i zasypiam. Dla nich i dzięki nim przetrwałam wszystko, co najgorsze. Moja Mama -mój Anioł, mistrz i drogowskaz. Moja siostra, która w ciszy i pokorze jest zawsze kiedy jej potrzebuję i nigdy mnie nie zawiodła. To mój Anioł Stróż. Przyjaciele, którzy trwają przy mnie i podają rękę jak koło ratunkowe za każdym razem, gdy upadam. Dziękuję Wam Kochani za to, że jesteście. Bez Was nic by się nie udało.
Najcenniejsze co mam …
to moja Rodzina i moje Dzieci. Dają mi dużo miłości, radości i siły do życia. Razem walczymy o każdy dzień naszej chorej córeczki Martynki… Najcenniejsze, co mam … to Miłość. Jestem szczęśliwa mając u boku mojego męża, moich wspaniałych synów Mateusza i Mikołaja oraz wymarzoną, upragnioną córeczkę Martynkę.
Najcenniejsze co mam …
to Rodzina i empatyczne podejście do ludzi. Kocham ponad wszystko swoich bliskich, dzieci, a moja rozbudowana empatia pozwala mi doskonale wyczuwać ich potrzeby. Jestem wdzięczna Panu Bogu za to, co otrzymałam. Za dzieci, rodzinę i doświadczenia, które pozwoliły mi przewartościować swoje życie i nabrać dystans do wielu jego aspektów. I to jest dla mnie najcenniejsze.
Najcenniejsze co mam …
to wiara, optymizm i miłość moich bliskich –rodziny i przyjaciół, ich wsparcie i nasz wspólny czas, rozmowy, spotkania, łzy i radość –dzięki temu uśmiecham się mimo wszystko, cieszę się tym, co mam i czuję się szczęśliwa.
Najcenniejsze co mam …
to siła. Dają mi ją przede wszystkim moi najbliżsi, a także doświadczenia i splot różnych zdarzeń w moim życiu.
Myślę, że nic nie dzieje się bez przyczyny …
Najcenniejsze co mam …
to oczywiście na pierwszym miejscu moja córeczka Wiktorynka, którą kocham miłością bezwarunkową, jedyną i najprawdziwszą –bo szczęście trzeba sobie urodzić. Mam lepsze i gorsze dni, bywa bardzo ciężko, ale mimo trudności każdego dnia napajam się jej uśmiechem, obecnością i proszę Boga żeby mi chociaż tyle zostawił!
… to moi wspaniali przyjaciele, dziękuję im za to, że są przy nas i pomagają na miliony sposobów.
… to fakt, że żyję… bo mało kto wygrał walkę z ogromnym skrzepem w sercu … mnie się udało.
… to moja Mama, bo wychowała mnie na dobrego człowieka.
… to Darczyńcy – dzięki nim mogę walczyć o zdrowie Wiktorynki. Każdy wspólnie przeżyty dzień jest cenny. Kochajmy, pomagajmy, a świat stanie się piękniejszy.
Najcenniejsze co mam …
to moja córka Zosia. To jej radość i łzy. To jej uśmiech i złe dni. To Miłość, którą rozsiewa wkoło.
To Rodzina, która mnie wspiera wradości czy w smutku.
To Życie, choć nie rozpieszcza, staram się cieszyć każdym dniem, bo tak krótko trwa …
Najcenniejsze co mam …
to życie moje i mojej rodziny. To coś najcenniejszego, co mamy, a często nie doceniamy. Życie, które jest tak bardzo kruche … Życie trwaj …
Najcenniejsze co mam …
to miłość. Miłość do ludzi, świata i siebie…
Miłość, którą otrzymuję i którą ofiarowuję innym …
Miłość przybierająca różne postacie – rodzicielska, romantyczna, miłość pod postacią przyjaźni, relacji międzyludzkich…
To ona daje mi siłę i pozwala z optymizmem i radością pokonywać trudności dnia codziennego.