Wiktor Pluta

Choć ma dopiero 9 lat, przeszedł więcej niż niejeden dorosły...

Wiktor Pluta Wiktorek urodził się 4 maja 2008 roku w 31 tygodniu ciąży z wagą 1480 g. i wzrostem 43 cm, otrzymał 2 punkty w skali Apgar. W wyniku obrażeń okołoporodowych doszło do wylewów IV stopnia do ośrodkowego układu nerwowego.

Mój syn przeszedł 3 operacje serca (zamknięcie przetrwałego przewodu tętniczego Botalla, korekcja wrodzonej wady pod postacią podwójnego łuku aorty oraz usunięcie ciała obcego z serca-urwana końcówka centralnego cewnika żylnego Broviac), 4 operacje oczu z powodu retinopatii wcześniaczej (2 laseroterapie, krioterapia, witrektomia i lentektomia w Niemczech), przeszczep szpiku kostnego, fibrotomię kończyn górnych i dolnych, operację obustronnego wnętrostwa jąder, usunięcie znamienia barwnikowego, setki transfuzji krwi i płytek krwi, a także chemioterapię. W Szpitalach w Radomiu, Warszawie i Lublinie spędził ponad rok.

Diagnoza to mózgowe porażenie dziecięce-niedowład spastyczny czterokończynowy z przewagą kończyn dolnych, małogłowie, padaczka, niedoczynność tarczycy, duże problemy ze wzrokiem (retinopatia wcześniacza, krótkowzroczność, astygmatyzm, nie widzi na lewe oko), pęcherz neurogenny, niedosłuch obustronny odbiorczy średniego stopnia, upośledzenie umysłowe w stopniu umiarkowanym i zaburzenia mowy.

Wiktorek jest pod kontrolą następujących specjalistów: neurolog, okulista, audiolog, hematolog, ortopeda, endokrynolog, kardiolog, lek.rehabilitacji, alergolog, urolog, ortodonta, dermatolog.

Wymaga stałej i intensywnej rehabilitacji ruchowej, a także zajęć z logopedą, psychologiem, pedagogiem, terapii integracji sensorycznej, dogoterapii, basenu. Potrzebuje leków, sprzętu rehabilitacyjnego i ortopedycznego (wózek, balkonik, fotelik rehabilitacyjny, obuwie ortopedyczne, okulary, aparaty słuchowe, rower trójkołowy, pieluchomajtki) oraz wyjazdów na turnusy rehabilitacyjne.

Wiktorek zaczął stawiać pierwsze samodzielne kroki, mimo zapewnień lekarzy, że będzie dzieckiem leżącym. Bardzo nas to cieszy i napełnia siłą do dalszej walki o sprawność syna.

Mimo wszystkich przeciwieństw losu, Wiktorek jest bardzo pogodnym chłopcem. Słodkim uśmiechem obdarza nas każdego dnia.

Serdecznie dziękujemy za przyjęcie naszego synka do grona podopiecznych Fundacji Między Niebem a Ziemią. Wierzymy, że z pomocą Fundacji, łatwiej nam będzie pokonać wszelkie trudności.

 

Z wyrazami szacunku,
Paulina i Piotr Pluta