Michałek Sztech

HEJ I CZOŁEM :)

Mam na imię Michał. Urodziłem się 7 lutego 2012 roku. Gdy miałem sześć miesięcy zdiagnozowano u mnie dziecięce porażenie mózgowe pod postacią czterokończynowego wzmożonego napięcia mięśniowego.  Od tamtej pory jestem wszechstronnie rehabilitowany.

Lecz to nie koniec moich złych przygód, gdy miałem niespełna trzy latka i prawie samodzielnie już umiałem chodzić okazało się, że los zesłał na mnie ciężką wadę mózgowia - pachygyrię, która objawia się kłopotami z koordynacją ruchową, trudnościami z połykaniem, gryzieniem i do tego padaczką lekooporną, przez którą mam dużo napadów wraz z utratą świadomości , które wstrzymują mój rozwój psychomotoryczny.

Mimo przeciwności losu i tego, że nieraz nie chcę ćwiczyć na zajęciach terapeutycznych mamusia mówi, że jestem dzielnym , ambitnym i radosnym chłopcem. Ja wiem, że muszę ciężko pracować, bo to dla mojego dobra,dla mojej siły, dla mojej samodzielności w przyszłości...

Pomimo intensywnej rehabilitacji, częstym wyjazdom na turnusy, nie potrafię jeszcze mówić ani samodzielnie chodzić, ale za to już super jeżdżę na swoim pięknym trójkołowym rowerku :)

Wiem, że moje życie jest inne od życia moich rówieśników, ale cieszę się z tego co mam, co uzyskałem, czego się nauczyłem dzięki pomocy specjalistów -terapeutów.

 

 

Mam cudownych rodziców, fajnego starszego brata, którzy mnie wspierają, pomagają, a przede wszystkim KOCHAJĄ !!!

Będę wdzięczny za każdą pomoc, którą dostanę od ludzi o dobrych serduszkach, dzięki którym będę mógł w dalszym ciągu mieć zapewnioną opiekę specjalistów, jeździć na turnusy, rehabilitować się, by pomalutku robić postępy w swoim rozwoju a w przyszłości być samodzielnym chłopcem :)